
Słowa mają moc.
Wieść o „Nie ma żadnego jutra. Jak rak żołądka uratował mi życie” rozchodzi się głównie dzięki Waszym rekomendacjom oraz mojej własnej opowieści, którą dzielę się w serwisach społecznościowych, zewnętrznych mediach i z życzliwymi mi osobami. Zaufaj sile słowa i zanim zdecydujesz się na zakup, zapoznaj się z opiniami innych czytelników. A po przeczytaniu książki koniecznie podziel się swoją opinią. Jeśli chcesz napisać o tej książce w social media, otaguj swój wpis lub komentarz hashtagiem #niemajutra – dzięki temu będę mogła do niego dotrzeć.
Z tej książki wyziera tak wielka chęć życia i wola walki, że ja, jako czytelniczka, odczuwam to każdą swoją komórką. Podziwiam i chylę czoła, że nawet w tak ciężkiej sytuacji, jest ze sobą szczera i szuka wewnętrznej mocy, by pokonać nieproszonego gościa. Nie poddaje się, chociaż złowrogie macki choroby usiłują dopaść i przygnieść, ale to wlaśnie w tym tkwi piękno tej historii i autorki – w niesamowitym dla mnie sposobie podejścia do tego, co się dzieje. Poruszająca. Mądra. Otulająca, chociaż piekielnie szczera. Duże serduszko za spisanie i podzielenie się historią tej niełatwej podróży.
Książka warta przeczytania nie tylko wtedy gdy samemu się choruje lub ma się wśród znajomych chorych na raka. Może nawet bardziej powinni przeczytać ci, którzy są zdrowi, lub przynajmniej tak NAM się wydaje. Historia o życiu, z domieszką filozofii o tym jak i dlaczego warto żyć, o zmianie, o tym jak dbać o siebie w wielu aspektach.
Przeczytałam jednym tchem! Wspaniała książka, cieszę się że mogłam ją przeczytać. Bardzo polecam osobom chorym i tym którzy wspierają bliskich w chorobie. Anita robisz bardzo ważną rzecz dla świata 😊❤️
Jedna z niewielu książek w ostatnich czasach, od której nie mogłam się oderwać. Szczera, prawdziwa, dowcipna, napisana od serca dla wielu serc…Bliska mi szczególnie, bo moje życie również zmieniło się w wyniku choroby.
Anita, dziękuję za to, że się podzieliłaś z nami swoją historią
Poczytane? Zostaw opinię o książce

„Nie ma żadnego jutra. Jak rak żołądka uratował mi życie” to osobista opowieść o tym, jak śmiertelna choroba może uzdrowić ducha.
